|
Blog > Komentarze do wpisu
Celowo wstrzymałam się z zamówieniem kocyka, pościeli, śpiworka, smoczków, butelek itp.. Pomyślałam: w środę będzie już pewne, czy to chłopiec czy dziewczynka i będę mogła zdecydowac się na odpowiednie kolory, a nie ciągle wybierać uni-sex. Kiedy wczoraj prasowałam i układałam ciuszki dla maleństwa, przez głowę przeleciała myśl, że jakoś tak mało mam tych różowych... Nie pytałam tym razem o płeć. Powiedzmy nie zdążyłam zapytać ;-) bo widok był tak oczywisty dla pani doktor, że natychmiast postanowiła mi go pokazać. Z ciekawością spojrzałam w stronę monitora. Liczyłam na potwierdzenie dotychczasowej diagnozy. Byłam ciekawa jak na USG wyglądają narządy dziewczynki. Chłopięce jakoś sobie umiałam wyobrazić ;-) Wczorajsze USG zaskoczyło mnie i nie pozostawiło wątpliwości:
Wygląda na to, że różowe ciuszki nie będą już potrzebne... czwartek, 19 lutego 2009, bajka71
|
|